Przejście ze zwykłego telefonu na smartfona to inny świat
|
|
|
- czwartek, Styczeń 26, 2012, 22:54
- News
- Dodaj komentarz
Zupełnie inna jakość to chyba najtrafniejsze określenie jakie można przytoczyć w sytuacji przejścia na smartfona. W momencie wieloletniego użytkowania tzw. feature phona nadchodzi wreszcie moment (prędzej czy później), w którym kupimy smartfona. Być może jest to sytuacja wymuszona mocnym dumpingiem klasycznych słuchawek (oraz niską ceną rozbudowanych telefonów), które są ciągle upraszczane do minimum.
Klasyczne telefony komórkowe są coraz gorsze, czego idealnym przykładem jest tworzenie tylko niskobudżetowych modeli przez Sony Ericssona we współpracy z Sagemem. Menu działa na sztywno (choć kiedyś było animowane), wczytanie poczty Email kończy się błędem, a przeglądanie internetu w domyślnej przeglądarce (nie mylić z Operą Mini) to zawsze ten sam bug, brak pamięci.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Wrażenia wizualne w smartfonach to już zupełnie inny świat. Wszystko się animuje (coś na wzór Liquid Graphics), że w pewnym momencie może się zakręcić w głowie. Gry przypominają już te z dawnych komputerów. Można je przyrównać do tego co mamy w przenośnych konsolach do gier typu PlayStation Portable. Emaile przychodzą jak normalne SMSy, a strony internetowe wyświetlane są tak samo jak na ekranie monitora komputerowego.
Obsługiwane są nawet te same technologie webowe (JavaScript, Flash, Flash Lite). Wydajność współczesnych słuchawek można przyrównać do naszego archiwalnego tekstu, który mówił o ich większej szybkości w porównaniu z komputerami. Te zdanie najlepiej obrazuje jak duży rozwój oraz postęp zaliczyły współczesne telefony komórkowe. Niestety również w tym przypadku nie ma przysłowiowej róży bez kolców. Ciągle podłączone do internetu inteligentne słuchawki mają wciąż niewyleczony jeden duży i podstawowy problem.
Jest nim oczywiście dramatycznie krótki czas pracy baterii. Zdarzyć się może nawet kuriozalna sytuacja ładowania smartfona dwa razy w ciągu jednego dnia. Tak było w naszym przypadku w momencie bardzo aktywnego dnia, w którym telefon pełnił rolę komputera (praca z dokumentami biurowymi, szybki Internet w jakości 3G/HSDPA, poczta Email). Do tego wszystkiego dochodziła jeszcze grająca sobie w tle na słuchawkach muzyka. Ta mieszanka wybuchowa wystarczyła do tego, aby bateria urządzenia nie dotrwała do podróży powrotnej np: w pociągu do domu z jakiegoś ważnego spotkania.
(fot. Samsung)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj







