Opera Mini zrobiła ze zwykłych telefonów namiastkę smartfonów
|
|
|
- środa, Listopad 30, 2011, 2:55
- News
- 1 komentarz
Ciężko sobie wyobrazić dzisiaj przeglądanie internetu mobilnego bez Opery Mini na zwykłych telefonach komórkowych. Wciąż jeszcze najpopularniejsze tzw. feature phony mają swoje wbudowane przeglądarki. Te niestety delikatnie mówiąc są tragiczne, a przeglądanie mobilnych zasobów sieci web jest bez Opery Mini udręką.
Większość witryn nie zostanie poprawnie załadowana w całości. Wcześniej użytkownika przywita bardzo negatywny komunikat o braku pamięci. Taka sytuacja ma miejsce w momencie ładowania za jednym zamachem większej paczki danych niż 1 MB. Tak chociażby jest zwykłych Sony Ericssonach czy Nokiach.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Na szczęście parę (prawie 6) lat temu pojawiła się Opera Mini i wybawiła te zwykłe słuchawki od ciemnej przyszłości. Dzięki temu ich faza życia produktu została wydłużona o kolejne lata. Jej ogromny potencjał docenili również sami producenci słuchawek, którzy zaczęli masowo instalować ją w standardzie. Z taką sytuacją możemy spotkać się modelach Nokia C3 czy też Sony Ericsson TXT. Dzięki Operze Mini zwykłe telefony stały się już niemal namiastkami smartfonów.
Przeglądanie internetu było już od tego momentu prawdziwą przyjemnością. Dzięki temu mają już teraz dobrą przeglądarkę, większość z nich ma również obsługę poczty Email w trybie Push (niejako na żywo), szybki Internet w standardzie 3G/HSDPA, moduł Wi-Fi. Ten ostatni bardzo często jest stosowany w formie zamiennej dla 3G. Takie rozwiązanie ma oczywiście na celu szukanie oszczędności. Dzięki temu końcowa cena telefonu jest mniejsza o kolejne kilkadziesiąt złotówek.
(fot. Opera/Sony Ericsson/My mobile studio)







Leave a Reply to
OM wymiata!