Róbta, co chceta w internecie
|
|
|
- sobota, Kwiecień 18, 2015, 20:00
- News
- Dodaj komentarz

Jak to mawiał pewien klasyk róbta, co chceta. Te zdanie idealnie odzwierciedla internetową wolność. Z pewnością wielu z nas pamięta ten moment z dawnych lat, w którym nastąpiło podłączenie domowego komputera do internetu. Wtedy równało się to z ogromną otchłanią darmowego dostępu do najnowszych filmów, gier czy muzyki. Były to w przeważającej części pirackie treści.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Nie oszukujmy się, mało kto pobierał utwory niszowych artystów. Praktycznie zawsze kończyło się na największych hitach. Teraz powoli ta wolna amerykanka jest ogarniania przez takie legalne alternatywy jak chociażby Spotify. Konsumenci nie mają już sił bawić się w te wszystkie obejścia czy później ręczne dodawanie tagów okładek do plików MP3. Piracenie muzyki to naprawdę ciężka praca, w efekcie czego stopniowo przekonujemy się do uiszczania opłat miesięcznych w zamian za wygodę oraz komfort.
Co jednak najciekawsze, dostawcy mniej legalnych treści sami ochoczo przechodzą do mobilnego świata. A to jeden serwis gromadzący miliony plików przygotuje wersję responsywną (automatycznie dopasowującą się do okna przeglądarki wyświetlacza) witryny, by uprościć do minimum ich pobieranie z urządzeń mobilnych jak chociażby smartfony. Jeszcze jeden pójdzie o krok dalej i wyda nawet aplikację mobilną, co jest swoistego rodzajem znakiem czasów oraz policzkiem w stronę wielkich wytwórni.
(fot. My mobile studio)
–
INTERNET TO DLA WIELU BRAMA DO WSZYSTKIEGO ZA DARMO

–
My mobile EXTRA to nowy cykl, w którym w wybrane weekendy będą prezentowane felietony lub też artykuły o charakterze dokumentalnym mówiące o tym jak telekomunikacja zmienia otaczający nas świat.
–
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj








