3G, czyli 3 godziny pracy baterii w mobilnym internecie
|
|
|
- wtorek, Czerwiec 19, 2012, 14:07
- Praktyczne
- 2 komentarze
W przeszłości w serwisie My mobile ukazał się artykuł mówiący o tym, że na nowoczesnym smartfonie tylko 3 godziny czasu posurfujemy po stronach www z wykorzystaniem szybkiego standardu 3G. W tym momencie jednak zauważyliśmy bardzo ciekawą zależność. Związana jest ona z nazewnictwem trzeciej generacji, a właściwie to jej głównego skrótu.
Tym samym termin 3G możemy przetłumaczyć niemalże dosłownie jako 3 godziny internetu na jednym ładowaniu baterii. Nie jest to oszałamiający wynik biorąc pod uwagę fakt, że występuje on od momentu 100% naładowania akumulatora. Jeżeli ktoś już ma mocno wykorzystaną energię (do poziomu 50%) to sprawa jeszcze bardziej się komplikuje.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
W takiej sytuacji tak naprawdę nigdy dokładnie nie wiemy, kiedy ostatecznie padnie nasz telefon komórkowy. Statystyki pokazują, że dzieje się to prawie zawsze w najbardziej nieoczekiwanym, żeby nie powiedzieć ważnym (kulminacyjnym) momencie. Zaledwie 5 minut czasu wystarczy, by poziom baterii spadł z 41% do 5%. Tak nieprzewidywalny w konsumpcji mocy jest właśnie standard 3G. Zalecamy każdemu naszemu czytelnikowi zrobienie własnego takiego małego testu. Zaraz po naładowaniu ogniwa na full (nie mylić z browarem Mocny Full) polecamy aktywne korzystanie z internetu, chociażby za pośrednictwem Opery Mini, żeby było oszczędniejsze zużycie pakietu. W przypadku feature phonów (zwykłych telefonów komórkowych) ten czas może zostać wydłużony do około 4-5 godzin.
(fot. My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
2 komentarze do “3G, czyli 3 godziny pracy baterii w mobilnym internecie”
Skomentuj







jutro sam przeprowadze test ile wytrzyma mój szajsung galaxy ace ,wydaje mi się że będzie miał problem wytrzymać trzy godziny serfowania po necie.
Hehe, widze okreslenie Szajsung przypadlo do gustu. Tylko wylacz inne dodatki typu Bletooth, GPS. Sa ludzie, ktorzy non stop chodza z wlaczonymi bez przerwy dzialajacymi Wi-Fi