PREMIERA: To przerażające jak wiele w internecie zależy od jednej firmy Google
|
|
|
- środa, Kwiecień 20, 2022, 5:19
- News
- 3 komentarze

Google to król internetu, niekwestionowany. Momentami jego władza, wręcz monopol globalnej sieci web jest przerażający. Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Zarabiamy dziennie 500 PLN na reklamach Google Ads. Nagle następuje krach. Z kwoty 500 PLN robi się dniówka 50 PLN. Momentalnie następuje koniec działalności danego podmiotu.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Alternatyw brak na rynku reklamy internetowej. Wielkie G dzieli i rządzi. Podobnie jest na jego platformie YouTube. Zostaje zmieniony regulamin na tzw. Family Friendly. Od teraz wszystkie filmy z mocnymi żartami mają włączoną demonetyzację treści (coś jak Google Ads na artykułach z wojną przy Ukrainie, co oznacza koniec serwisów militarnych). W efekcie upadają kanały z lol contentem jak chociażby Śmiechawa TV znana z szwagrów.
To dlatego tak mocno nie podoba się hegemonia giganta internetowego zwłaszcza Komisji Europejskiej. Google ma dominującą na nim pozycję od lat oraz ogromną ilość produktów czy usług. Ich poteżną ilość znajdziemy na oficjalnej podstronie www.about.google/products. Aż 70% budżetu na marketing cyfrowy przechodzi przez zaledwie trzy firmy. Są to Facebook, Amazon i Google. Mocno daje to do myślenia.
(fot. Google/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
3 komentarze do “PREMIERA: To przerażające jak wiele w internecie zależy od jednej firmy Google”
Skomentuj







Im wiecej wiem tym mniej lubie Google 😐 Kilka faktow:
*wybiorcze media sa prezentowane w Google News i Chrome Discover, glownie technopudelki (My mobile bylo tylko raz tam w mainstreamie!)
*Google Showcase dostalo tylko Antyweb oraz Spider’s Web z tech plus dziwne portale lokalne bez marki/renomy
*praktycznie monopol na rynku marketingu internetowej reklamy
Google to Google. Ja natomiast jestem przerażony, że czasami firmy (nawet spore) mają swoją stronę jako… profil na Facebooku. I tylko to. Własnej strony WWW brak. Czasami jak jest, to zupełnie nieaktualna.
I samo posiadanie profilu FB złe nie jest. To dodatkowy kontakt z klientami. No właśnie – DODATKOWY. Oparcie całej swojej internetowej wizytówki na widzimisię FB jest delikatnie mówiąc ryzykowne. W dodatku – nie sprawdza się gdy klient nie jest zalogowany do FB. Wtedy FB zasłania połowę treści nachalnymi komunikatami.
I to wszystko w czasach, gdy posiadanie własnej strony WWW jest najłatwiejsze w historii. Nawet programować nie trzeba ani zatrudniać informatyka. I to wszystko za jedynie dwie stówki rocznie w przypadku małych stron. To niepojęte jak jesteśmy uzależnieni od FB!
Na FB się przejechałem ostatnio, bo się nim logowałem do appki Relive. Teraz wyłączyli to na iOS i nie mam jak jej uruchomic 😐