Czekaj albo płać, czyli coraz bardziej irytujące mikropłatności w Angry Birds Go

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek6 Gwiazdek (1 liczba głosów, wasza ocena: 6,00 na 6)
Loading...

czekaj-albo-plac-czyli-coraz-bardziej-irytujace-mikroplatnosci-w-angry-birds-go

Idea mikropłatności w grach mobilnych miała za zadanie wesprzeć użytkownika w przejściu danych poziomów, gdy ten nie może sobie poradzić z ich zaliczeniem w konwencjonalny sposób. Niestety w ostatnim czasie dochodzi do negatywnych sytuacji związanych właśnie z wnoszeniem opłat bezpośrednio we wnętrzu aplikacji. Twórcy gier niebezpiecznie balansują na granicy dobrego smaku.

Reklama                                                             Czytaj dalej
  Wspolpraca PR/reklamowa z My mobile

Chodzi o to, że mikropłatności stają się powoli jedyną opcją w celu przejścia do kolejnego etapu. Nie jest to już tylko wariant dodatkowy czy wspomagający jak to było dawniej. Weźmy na tapetę cenione studio Rovio Mobile i jego pozycję wyścigową Angry Birds Go. Po kilkunastu minutach zabawy oraz zaliczeniu kilku tras czekają na nas naprawdę niemiłe niespodzianki. Idealnym przykładem jest licznik odmierzający czas rzędu kilkunastu minut w zależności od zmęczenia Wściekłego Ptaka do odblokowania kolejnych map. Oczywiście możemy zdjąć blokadę za pośrednictwem opłaty.

Nie ma to nic wspólnego z kalendarzem adwentowym dostępnym w przeszłości w klasycznym wydaniu Angry Birds, gdzie codziennie zyskiwaliśmy nową lokację. Kolejne kwiatki to ceny samochodów. Niektóre z nich kosztują grubo ponad 100 PLN w Angry Birds Go. W takich cenach to już można mieć pełnoprawne  gry komputerowe, a przecież mówimy tylko o dodatkowych mikropłatnościach w aplikacjach mobilnych. Pozostaje zatem mieć nadzieję, że nastąpi jakieś opamiętanie w tej dziedzinie. W przeciwnym razie każda gra będzie tylko pozornie darmowa, gdyż w rzeczywistości posiadająca setki blokad możliwych do zdjęcia wyłącznie po wniesieniu stosownej opłaty.

(fot. Rovio/My mobile studio)

Przygotowane przez

jest autorem 11698 informacji na tej witrynie.



5 komentarzy do “Czekaj albo płać, czyli coraz bardziej irytujące mikropłatności w Angry Birds Go”

  1. Janek Odpowiedz

    Może troszkę przesadziłeś. Prawda, że są bardziej denerwujące, ale nikt ich jednak (przynajmniej w wielu przypadkach, nie wiem czy coś bym znalazł gdybym pomyślał mocniej) nie musi brać, aby wygrać. Chociażby we wspomnianym Angy Birds Go możemy zamiast kupowania samochodu za prawdziwe pieniądze uzbierać więcej tych wirtualnych w grze i mocno odpicować dostępny bez mikropłatności samochód. Tak samo przecież możemy poczekać jakiś czas aż nasz ptak-kierowca odpocznie bez uciekania się do mikropłatności. Tyle, że właśnie jest to coraz bardziej denerwujące (mimo tego, że i tak by wygrywać nie musimy płacić)

  2. v4n Odpowiedz

    Model Free2Play to wciągacz kasy. Niby doskonały sposób walki z piractwem ale z drugiej strony nastawiony na zachłanność twórców. W coraz mniej gier tego typu da się jeszcze grać bez potrzeby topienia sporej ilości pieniędzy…

    • Kamil

      Unia Europejska ma się zająć poważnie tym problemem naciągania graczy

  3. Kamil Odpowiedz

    Podobnie jest w grze Asphalt 8 Airborne. Bez dokonywania zakupów ulepszających auta przy pomocy mikropłatności bardzo ciężko przechodzi się kolejne poziomy…

Skomentuj

  My mobile © 2008-2021. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wszelkie loga, znaki firmowe oraz zdjęcia prasowe należą do ich właścicieli.
Kopiowanie treści bez zgody serwisu zabronione.
My mobile to serwis, dzięki któremu odkryjesz nowe
zadziwiające możliwości swojego telefonu. Zapraszamy!

Serwis rekomenduje wszystkie platformy:

Pomoc | Reklama | Dla Inwestorów | Kontakt