Oszustwa w Endomondo
|
|
|
- czwartek, Sierpień 8, 2013, 18:54
- News
- 4 komentarze
Aplikacja Endomondo to taki współczesny licznik treningowy dla osób aktywnie uprawiających jakiś sport. Przebytą trasę później możemy podziwiać z dumą na mapach satelitarnych Google i pochwalić się rodzinie czy znajomym jak ciekawe dystanse udało się nam pokonać za jednym zamachem. Produkt oferuje ponadto różne motywy rywalizacji.
Niestety część (na szczęście znikoma liczba) osób wyraźnie oszukuje. W uzyskanych wynikach możemy spotkać takie kwiatki jak chociażby przejechane rowerem 200 KM w zaledwie jedną godzinę. Zapewne ktoś sobie zrobił żart, włączył GPS w telefonie i ustawił trening rowerowy w aplikacji Endomondo.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Tak się mogło stać w przypadku szybkiej podróży samochodem po nowej autostradzie. Szkoda, że algorytmy tej najpopularniejszej pozycji sportowej z automatu nie kasują nierealnych osiągnięć dla wybranych dyscyplin czy też rodzajów aktywności uprawianych przez człowieka. To z pewnością pomogłoby się stać Endomondo jeszcze lepszym produktem. Swoją drogą to ciekawe, czy w ramach akcji T-Mobile Pomoc Mierzona Kilometrami takie zagrania są dopuszczone przez regulamin. Może się bowiem zdarzyć, że ktoś zbyt mocno chce pomóc innym stosując dosyć dziwne, mało legalne praktyki. Pozostaje zatem mieć nadzieję, oby takich negatywnych zdarzeń było jak najmniej. W przeciwnym razie cała idea uprawiania sportu połączania z działaniami charytatywnymi traci sens.
(fot. Endomondo/T-Mobile/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
4 komentarze do “Oszustwa w Endomondo”
Skomentuj









Podejrzewam, że w ramach akcji pomocy mierzonej kilometrami, to wyniki nie będą kasowane chyba, że jakieś rażące żarty jak sam wspomniałeś. Chodzi przecież o zabawę i pomoc dzieciakom.
Przegladalem ostatnio osiagniecia innych uzytkownikow Endomondo i bylem w szoku 😉
Też mnie zastanawiały niektóre wyniki i sie wkońcu domyśliłem, że to przekręt z nadzieją, że tacy użytkownicy szybko zostaną wyłapani.
W sumie nie ciężko napisać algorytm wyłapujący takie oszustwa. Raz za pomocą widełek dla danej dyscypliny a dwa – można porównywać wyniki z innymi danego użytkownika i jeśli różnica np w prędkości jest za duża to wszystko jasne.
200km przez godzinę, to przesadził autor, chyba nie można spotkać, całe 60 minut bez przerwy musiałby samochodem jechać 200 KM/H, chyba, że helikopterem, bo na samolot to jednak za mało. Nie zmienia to faktu, iż są oszustwa.