Submarki mają czasem więcej korzyści
|
|
|
- sobota, Wrzesień 3, 2011, 17:32
- News
- Dodaj komentarz
W telekomunikacji czasami dochodzi do bardzo ciekawej marketingowej sytuacji, w której submarki danego dużego operatora mają lepszą ofertę od swojego macierzystego telkoma. Oczywiście nie w każdym aspekcie produktu tak jest, ale z pewnością w wybranych kwestiach można już zauważyć samemu takie przykłady.
My przedstawimy dwa z nich i będą dotyczyć sieci Heyah (marka T-Mobile) oraz Red Bull Mobile (marka Play). To właśnie w Heyah mamy dostępne darmowe SMSy w standardzie wewnątrz sieci (tylko i wyłącznie w Heyah, już bez T-Mobile mimo, że to tak naprawdę jeden właściciel). Te wygodne rozwiązanie nie jest dostępne u różowego operatora.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Podobna sytuacja występuje w Red Bull Mobile, który przejął znaczną większość promocji od swojego starszego brata, Play. Można nawet powiedzieć, że przysłowiowy uczeń przerósł swojego mistrza. To właśnie w sieci sygnowanej logiem czerwonego byka znajdziemy wiele udogodnień, których nie ma we fioletowej sieci. Doskonałym przykładem jest chociażby wyższy lejek transferu (32 kb/s zamiast 16 kb/s), który w tak wolnych prędkościach ma naprawdę kolosalne i kluczowe znaczenie.
Kolejnym plusem Red Bull Mobile jest wyjątkowo długi okres ważności pakietów internetowych przyznawanych jako bonus (w tym także i lejka transferu po jego wykorzystaniu). Oznacza to jeszcze większą mobilną swobodę w kwestii czasu łączenia się z internetem. Oczywiście są też i wady takich rozwiązań. W ekstremalnej sieci mamy krótszy czas ważności połączeń wychodzących po doładowaniu, zaś w T-Mobile część spektakularnych promocji międzynarodowych jest niedostępna dla użytkowników korzystających z Heyah.
(fot. My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj







