Druga bateria w zestawie z telefonem to niezły pomysł
|
|
|
- sobota, Listopad 30, 2013, 5:43
- Praktyczne
- 9 komentarzy

Wyobraźmy sobie sytuację, że podróżujemy pociągiem i bateria naszego telefonu komórkowego w połowie drogi się wyczerpała. Taki scenariusz jest wielce prawdopodobny zwłaszcza na łączności 3G, gdzie smartfon często przełącza się na standard 2G z EDGE na czele. Dzieje się tak na skutek utraty zasięgu 3G oraz jego późniejszego ponownego odnalezienia. Takie przełączanie się tylko jeszcze mocniej absorbuje energię akumulatora.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Na szczęście dzięki wybranym producentom podobne sytuacje awaryjne zostania bez aktywnego telefonu są redukowane do zera. Wszystko dlatego, że część z nich dodaje aż dwie baterie w zestawie. Jedna jest podstawowa i ma pojemność standardową rzędu 2.000 mAh, z kolei ta druga to wariant zdecydowanie mocniejszy z 4.000 mAh. Bateria taka znakomicie sprawdzi się później w sytuacji nagłego rozładowania, chociażby w trasie. Takim pozytywnym przykładem jest GoClever. Producent do tej pory znany był wyłącznie z ekstremalnie tanich tabletów. Teraz coraz śmielej wkracza na rynek telefonów komórkowych.
Model Insignia 5X może się pochwalić dwoma bateriami dodawanymi do opakowania. Ratowanie z sytuacji awaryjnych to nie jedyna wielka zaleta takiego rozwiązania. Wszyscy przecież doskonale wiemy, że po aktywnej eksploatacji po 1,5 roku użytkowania bateria nadaje się tylko na śmietnik. Wtedy drugi akumulator dostępny w zestawie znakomicie spełni swoją rolę i przedłuży cykl życia produktu jakim jest smartfon. Oby pozostali, zwłaszcza ci znani producenci również umieszczali w niedalekiej przyszłości w opakowaniach drugą baterię na zapas. Bardzo mocno zyskają na tym bowiem zwykli konsumenci. Więcej szczegółów o opisywanym produkcie znajdziemy na www.goclever.com/pl/produkty,c1/smartfony,c8/insignia-5x,a302.html.
(fot. GoClever/My mobile studio)
–
MATERIAŁ PROMOCYJNY GOCLEVER INSIGNIA 5X
–
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
9 komentarzy do “Druga bateria w zestawie z telefonem to niezły pomysł”
Skomentuj








(6 liczba głosów, wasza ocena: 4,33 na 6)
Dość nowatorskie rozwiązanie, ale nie wiem czy się tak przyjmie.
Lepiej jakby dali jedną tą mocniejszą baterię i sprawa załatwiona.
Bateria nieużywana też traci na wartości.
Po drugie, piszesz o sytuacji w podróży. Po pierwsze trzeba wziąć tą baterię, a ludzie o ładowarce zapominają a co dopiero o drugiej baterii pamiętać.
Po drugie przed wyjazdem trzeba sprawdzić drugą baterie czy jest naładowana i ją jeszcze naładować.
Jakkolwiek będą robić tak jedynym sposobem jest naładowanie baterii przed wyjazdem i wzięcie ładowarki. Teraz można w wielu miejscach naładować telefon.
Oczywiście w razie ewentualnej podróży koniecznie pamiętamy o zabezpieczeniu się w formie naładowanego do pełna drugiego akumulatora i wtedy problem znika całkowicie
Powerbanka też można naładować i „ratować” każde urządzenie – tym bardziej, że producenci takowych baterii zewnętrznych dodają co najmniej 18 różnych końcówek… (+czyt. niżej) …taka druga bateria to prędzej „ratunek” dla tanich chińsko-polskich wyrobów jak Goclever,MediaDroid itp, których baterie padają po pół roku – jedną wymieniłem na gwarancji – ciekawe czy za 3 miechy nie będę tego robić z tą drugą (?)
Ja mam na stale wlaczone „tylko 2g” dopiero jak wlaczam net wlaczam tez „tylko 3G”
Ja mam celowo wyłączone 3G, bo nie mogę patrzeć jak ten smok pożera baterię w astronomicznym tempie. Poza tym na Operze Mini nie ma żadnego znaczenia, EDGE czy HSDPA, jeden pies 😉
Ja to rozwiazalem w nieco inny sposob. Kupilem najtansze ladowarki na 230 i 12 V z wyjsciem na usb i teraz mam w sumie:
– 1 w domu
– 3 w samochodach (2 prywatne, 1 sluzbowy)
– 1 w miejscu pracy
– 1 w torbie z laptopem
Mam zasade ze te ladowarki musza byc w tych miejscach zawsze, dzieki temu juz nie mam problemu z bateria bo jak tylko jest glodna to prawie zawsze mam ladowarke pod reka, kiedys staralem sie nosic ze soba ale latwo bylo zapomniec. Ladowarki dzisiaj sa bardzo tanie i maja uniwersalne zlacze wiec po zmianie telefonu nic nie musze dokupywac, a wygoda tego rozwiazania jest dla mnie idealna 🙂
To jest fajne rozwiązanie. Mieć wszędzie ładoware.
Dobrze, że teraz idą w kierunku jednego rodzaju złącza ładowania we wszystkich komórkach, więc można liczyć że kolega czy koleżanką mogą mieć przy sobie ładowarkę.
Powerbanki są coraz bardziej eleganckie i lekkie, krótki kabelek i z 5000mAh można naładować co najmniej 2 razy bateryjkę w smartfoniku – na dłuższe wypady w góry jak znalazł… mam dwa, bo czasem aparat jeść zawoła lub kamerka 🙂
wiecie że można wyłączyć Google+ na jb. fajna sprawa mogę wchodzić przez operę na androida