Lumia to Mumia w bogatych krajach
|
|
|
- poniedziałek, Listopad 4, 2013, 4:36
- News
- Dodaj komentarz

Wśród użytkowników internetu panuje powiedzenie, że smartfony Nokia Lumia są jak Mumia. Każdy o nich słyszał, ale już dawno zniknęły z powierzchni globu. Takie stwierdzenie dotyczy wyłącznie bogatych krajów. W nich platforma Windows Phone praktycznie się nie liczy. Królują produkty z iOS oraz telefony z Androidem w dużej mierze napędzane Samsungiem. Wystarczy spojrzeć na raporty z USA, gdzie największymi producentami smartfonów są Apple (33,7%), Samsung (33,6%), LG (8,6%) i dopiero teraz Nokia (4,1%) ze swoimi nikłymi udziałami.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w biednych krajach takich jak Meksyk czy Polska (nie bójmy się tego powiedzieć). Tam panuje wielkie wychwalanie platformy Windows Phone jako idealnie pracującej bez lagów znanych z Androida na budżetowych smartfonach za około 600 PLN. Hitem sprzedaży jest tutaj Nokia Lumia 520. W państwach zdecydowanie zamożniejszych nikt w zasadzie nie zawraca sobie głowy low-endami. Każdy kupuje flagowy produkt i ma problem z głowy. Najczęściej jest to coś z Androidem albo kolejny iPhone.
Windows Phone tam jest niszowy. Swoją drogą to ciekawe, czy mobilne kafelki od Microsoft podbiją również ten trudny teren. Ostatnie produkcje Nokii mają już cztery rdzenie i ekrany Full HD, w efekcie pod względem marketingowej metryczki nadążają za konkurencją. Chodzi o model Nokia Lumia 1520. Wpływ na taki stan rzeczy mają oczywiście zarobki. Niemiec na stanowisku produkcyjnym zarobi 2.000 euro, a mieszkaniec kraju nad Wisłą zaledwie 450 euro (około 2.000 PLN) i to przy dobrych wiatrach. Nie wliczamy tutaj kosztów życia, czy jeszcze gorszych miejsc pracy na najniższych stanowiskach z małymi kwalifikacjami zawodowymi.
(fot. Wikipedia/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






