Telefony zastÄ…piÄ… karty kredytowe
|
|
|
- piÄ…tek, Listopad 19, 2010, 17:57
- News
- Dodaj komentarz
W niedalekiej przyszłości telefony komórkowe skutecznie zastąpią karty kredytowe. Tak przynajmniej uważa CEO Google, Eric Schmidt. Jednocześnie zapowiedział on na konferencji Web 2.0 w San Francisco wprowadzenie nowej technologii w sposobach płatności. Już teraz nie trudno się zgodzić z wizją głównego przedstawiciela koncernu internetowego z Mountain View.
Nawet w Polsce obowiązują takie rozwiązania. Doskonałymi przykładami są chociażby mobilne płatności w mPay. Również Nokia pracuje nad wdrożeniem podobnego systemu niejako wbudowując go w modele własnej produkcji. Nasza słuchawka stanie się wkrótce elektroniczną portmonetką. Wystarczy zbliżyć telefon do kasy i po problemie.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
W dodatku portfela możemy nie mieć zawsze przy sobie, w przeciwieństwie do naszej komórki, którą praktycznie mamy zawsze w kieszeni, czy też torbie. Wracając jednak do słów CEO Google warto również nieco szerzej wspomnieć o tej nowej technologii mobilnych płatności.
Będzie ona nosiła nazwę NFC (Near Field Communication). Co ciekawe najnowsza wersja mobilnego systemu operacyjnego Android o nazwie Gingerbread (wersja 2.3) będzie przystosowana do obsługi NFC. Zasada działania systemu będzie opierać się na wbudowanym w urządzenie mikrochipie. Będzie on przechowywał dane właściciela telefonu komórkowego.
Po jego zbliżeniu do czytnika kasy sklepowej następować będzie odczytywanie danych przez system płatności online. W dodatku dane będą znacznie bezpieczniejsze niż ma to miejsce na tradycyjnych kartach kredytowych (nawet tych z chipem). Jednak jeszcze przed nami jest naprawdę długa droga to faktycznego i masowego wykorzystania usługi NFC w praktyce.
Technologia NFC już teraz wywołuje liczne kontrowersje. Dzięki niej przebywając w danym sklepie, sprzedawca będzie znał nasze preferencje zakupowe, a tym samym będzie mógł lepiej dopasować kontekstowość swoich ofert do potrzeb swoich potencjalnych klientów. Nie sposób tutaj również nie zauważyć podobieństwa z licznymi usługami firmy Google, która przecież na kontekstowej reklamie dorobiła się fortuny.
(fot. Sony Ericsson)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






