PREMIERA: Streaming VOD tak, streaming muzyki nie
|
|
|
- poniedziałek, Luty 28, 2022, 23:53
- Praktyczne
- 4 komentarze

Z pewnością dla zdecydowanej większości z nas płyty DVD czy Blu-ray to technologiczna przeszłość. Mało kto ma dedykowane odtwarzacze w użyciu. Stoją one co najwyżej jako pamiątka historii filmów oglądanych w jakości SD (zbliżonej do VGA). Bez wątpienia z powodzeniem popularne kompakty odesłały do kosza serwisy streamingowe z Netflix, HBO Max i Amazon Prime Video na czele.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Jednak nie wszędzie streaming wygrał. Wystarczy nadmienić kwestie słuchania muzyki. Dla wielu osób wciąż priorytetem są fizyczne pliki audio w telefonie. Nic ich nie przekona do usługi streamingowej Spotify czy Apple Music. Chodzi nie tylko o szybsze rozładowywanie się baterii, ale raz po raz znikające utwory wskutek zawirowań licencyjnych. Te dwa rażące problemy nie występują dzięki lokalnym MP3-kom w smartfonie.
Owszem, musimy się napracować kilka godzin, aby w ciągu roku zrobić porządek z kolekcją muzyki. Oczywiście chodzi tutaj o dodanie okładek wraz z znacznikami w programie MP3 Tag. Gra jest jednak warta świeczki. Nie dość, że nasz inteligentny telefon komórkowy będzie dłużej działał na baterii to jeszcze dodatkowo nigdy nam nie zniknie ulubiony album jak to niestety często bywa w Spotify (podobnie jest z filmami w Netflix).
(fot. My mobile)







Leave a Reply to
Jeśli chodzi o znikanie. Mamy ostatnio wiele przykładów jak niepewne są dane w chmurze/streamingu.
Stanowczo potępiając inwazję, nie sposób nie zauważyć:
1. Zniknęły rosyjskie seriale w TVP i w TVP VOD. Całkowicie. A jeśli ktoś po prostu lubił te seriale? Zresztą wiele niewygodnych materiałów jest kasowanych z różnych serwisów. A jak w Polsce dojdzie do władzy nowa partia i skasuje wszystkie filmy dokumentalne i np. wydania Wiadomości z okresu rządów obecnej? Niezależnie od oceny działań tej partii – to historia. Próbujemy modyfikować historię. Bardzo niedobrze.
2. Rosjanie nie mogą zapłacić za Netflix czy Spotify i tracą dostęp do filmów oraz muzyki. Byłbyś zadowolony? Wiem, że o to chodzi. O wywołania niezadowolenia. Ale jak ktoś był przeciwny agresorowi, nawet brał udział w protestach i cudem nie został złapany? Też stracił lub w ciągu miesiąca straci dostęp do filmów i muzyki (bo płatność nie przejdzie). To już jest naprawdę niesprawiedliwe.
Można tak wymieniać i wymieniać. Pliki w chmurze i streamingu są tak kruche jak jeszcze nigdy nie były w historii. Wystarczy jedno kliknięcie u adminów serwisu a miliony ludzi tracą dostęp do historii, kultury, własnych pieniędzy, ulubionych filmów i seriali.
A więc cieszę się, że nie postawiłem w 100% na streaming. Niezależnie od oceny smartfonowego pokolenia, którzy te płyty czy inne nośniki fizyczne traktują już jak jakiś ucisk: „idź z duchem czasu, przecież płytę trzeba włożyć i stracić 5 sekund, po co mi ta fizyczna kula u nogi, klikam w Netflixie play i leci”.
Cóż, Rosjanie już nie klikną „play”. Zamiast tego będzie „płatność nieudana, spróbuj ponownie”. A gdyby coś podobnego stało się w Polsce, to ja sobie spokojnie poświęcę 5 sekund i włożę płytę do odtwarzacza. Ewentualnie wybiorę plik z dysku, to też jest nośnik fizyczny. A potem będę delektował się ulubioną muzyką czy filmem, co do którego mam pewność, że żadna cenzura czy inne wydarzenia go nie zmieniły czy usunęły.
Jak padnie Google Stadia dokladnie to samo stanie sie z „moim” Cyberpunk 2077 😐
@Adam 100% racji, sam to przeżyłem kilka lat temu prowadząc stronę turystyczną na „Republice” należącej do Onetu. Zmienił się właściciel skasował domenę „republiki” i wszyscy pasjonaci stracili swoje adresy. Owszem materiały mam na dysku ale na pozycje adresu pracowałem w google kilkanaście lat.
Takie samo ryzyko maja YouTuberzy na platformie Google, które może usunąć nierentowne YouTube 😉