PREMIERA: Apple Zdrowie, za tą aplikacją można mocno zatęsknić
|
|
|
- poniedziałek, Marzec 27, 2017, 5:50
- News
- 1 komentarz

Są takie aplikacje, które bardzo ciężko jest zastąpić w momencie zmiany platformy, dajmy na to z iOS na Androida. Idealnym przykładem takiej fenomenalnej pozycji jest standardowe Apple Zdrowie. Tytuł znakomicie w tle i zupełnie po cichu liczy nam kroki. Dzięki temu w każdej chwili możemy sprawdzić jak aktywny był miniony dzień, tydzień, miesiąc czy rok. Za jego subtelną pracę w tle odpowiada obecność żyroskopu.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Dla porównania w aplikacji o nazwie Lifelog jest prawdziwy dramat. Nie dość, że program zużywa baterię jak szalony (za sprawą wykorzystania prądożernego modułu GPS) wskutek braku żyroskopu w modelach ze średniej półki to jeszcze liczenie kroków nagminnie znika w budynkach typu duże galerie handlowe, gdzie naprawdę możemy zrobić i te 3 kilometry. Na dodatek w belce informacyjnej pojawia się ta biała karta z nieusuwalnym powiadomieniem mówiącym o ciągłej aktywności, monitorowaniem liczby kroków.
Owszem, można się ratować specjalnymi opaskami fitness, ale tam też trzeba bez przerwy mieć aktywne połączenie Bluetooth. To również jest niekorzystne dla baterii. Apple ogarnęło temat liczenia kroków milion razy lepiej. Użytkownik na dobrą sprawę po włączeniu iPhona wręcz nie zdaje sobie sprawy, że w tle coś tam mu mierzy aktywność. Za to właśnie można zatęsknić za aplikacją Apple Zdrowie. Więcej obszernych informacji o niej znajdziemy na oficjalnej witrynie www.support.apple.com/pl-pl/HT203037.
(fot. Apple/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
1 komentarz do “PREMIERA: Apple Zdrowie, za tÄ… aplikacjÄ… można mocno zatÄ™sknić”
Skomentuj







Zainstaluj se gugla fit