B-brandy stajÄ… siÄ™ powoli coraz lepsze
|
|
|
- środa, Listopad 25, 2015, 2:58
- News
- Dodaj komentarz

Wiele pozytywnych rzeczy dzieje się ostatnio na rynku tzw. B-brandów, czyli smartfonów z drugiej ligi lub jak kto woli linii. Bez dwóch zdań jakość tych inteligentnych telefonów komórkowych znacząco wzrosła. To już nie jest ten sam szrot sprzed kilku lat, który na dobrą sprawą nadawał się tylko na śmietnik po wyjęciu z pudełka z uwagi na tragicznie zoptymalizowane oprogramowanie.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Idealnym przykładem ważnych zmian na lepsze są takie polskie marki smartfonów jak chociażby myPhone czy też Kruger&Matz. Już nawet po spojrzeniu na nie z perspektywy lady w sklepie Biedronka wywoływane są pozytywne skojarzenia, co jeszcze kilka lat temu było zupełnie nie do pomyślenia. Pod względem designu zaczynają przypominać one produkty tak uznanych marek jak Sony Mobile czy Motorola.
Oczywiście na ich tle oferują znacznie korzystniejszą cenę. Co prawda krytycy zarzucają krajowym B-brandom, że ci nie tworzą własnego designu, a jedynie doklejają swoje logo do już gotowych modeli chińskich urządzeń. Wciąż więc nie mamy tutaj co porównywać smartfonów krajowych do giganta z Cupertino, który ma na swojej obudowie magiczny napis Designed by Apple in California. Podkreśla on fakt własnego, autorskiego projektu.
(fot. MyPhone/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






