Nowa wersja oprogramowania to nie przywilej, a psi obowiÄ…zek producenta
|
|
|
- sobota, Marzec 14, 2015, 0:37
- News
- Dodaj komentarz

Naprawdę szkoda, że Komisja Europejska albo jakiś inny podobnej wagi Urząd nie wprowadził jeszcze prawa nakazującego producentom telefonów czy tabletów zapewnienia aktualizacji oprogramowania minimum na okres gwarancji, czyli zwyczajowo dwóch lat. Wtedy raz na zawsze skończyły się problemy z fragmentacją i nie tylko z nią.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
W tej chwili masa producentów ma gdzieś klientów, którzy są potencjalnym celem ataków cyberprzestępców. A to Google nie naprawi jakiegoś bugu w przeglądarce związanego z funkcją WebView na Androidzie starszym niż wersja 4.4 KitKat. A to Sony Mobile nie zapewni aktualizacji dla smartfonów innych niż te najdroższe z linii produktowej Xperia Z. Takich przykrych przykładów można mnożyć w nieskończoność.
Dwuletnie zapewnienie aktualizacji oprogramowania, czyli dokładnie tyle co trwa gwarancja wydaje się być sensownym układem. Później dostawca nie miałby już żadnego obowiązku dbania o konsumenta. Kto wie, czy dzięki takim rozporządzeniom wreszcie najnowszy Android 5.0 Lollipop nie miałby w garści marnych 3,3%, a może i 33%. Nie wszyscy biorą przykład z Microsoftu, który mozolnie aktualizuje wszystkie smartfony Lumia aktualnie o dodatek Denim wykonując kawał kapitalnej roboty. U niego to nawet aplikacje ustawień systemowych uaktualniają się łatwo z poziomu Windows Phone Store.
(fot. My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






