Zaawansowany wielopunktowy multitouch stosowany głównie w tabletach ma sens
|
|
|
- środa, Styczeń 2, 2013, 4:54
- Praktyczne
- 2 komentarze
Początkowo mogłoby się wydawać, że posiadanie funkcji multitouch z wielodotykowścią większą niż 2 punkty nacisku nie ma sensu. W praktyce jednak może się okazać, że te rozwiązanie jest bardzo przydatne. Taką grupą urządzeń są coraz to modniejsze w Polsce tablety. Ich zdecydowanie większe przekątne ekranu doskonale nadają się do zabawy grami przez dwie osoby jednocześnie.
Te później generują nie tylko 2 punkty, lecz aż 4 miejsca jednoczesnego nacisku. Idealnym przykładem są aplikacje rozrywkowe, w których po dwóch stronach wyświetlacza mamy bramki czy paletki pingpongowe (ruch + odbicie/podjęcie akcji np: strzał piłką). Tak więc kupując nawet tani tablet z Biedronki zawsze zwracajmy uwagę, by posiadał on minimum 4 punktowy multitouch.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Dzięki temu w przyszłości unikniemy rozczarowań z momencie zabawy wybranymi grami. Podobny problem opisywaliśmy nawet wcześniej na łamach My mobile. Podaliśmy wtedy przykład znacznie utrudnionej rywalizacji (z 1, a nie 2 punktowym naciskiem) w piłkarskim tytule PES 2012. Oczywiście po pewnym czasie możliwe jest nawet nauczanie się grania na smartfonie pozbawionym funkcji multitouch, jednak w telekomunikacji nie chodzi o to aby sobie utrudniać życie, lecz je ułatwiać. Dzięki niej stajemy się w pełni mobilnymi osobami, dla których zupełnie niestraszny jest brak komputera przenośnego (notebooka) w pobliżu. Tak więc dla telefonów komórkowych zupełnie wystarczy nam 2 punktowy mutlitouch dający efekt szczypania ekranu przydatny w momencie zoomowania zdjęć czy stron internetowych.
(fot. Wikipedia/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
2 komentarze do “Zaawansowany wielopunktowy multitouch stosowany głównie w tabletach ma sens”
Skomentuj







„jednak w telekomunikacji nie chodzi o to aby sobie utrudniać życie, lecz je uÅ‚atwiać”
Autorze! Dlaczego więc nie ułatwisz sobie życia i nie zrobisz czegoś, co pozwoli Ci przenosić aplikacje na SD?
Ja tam nie narzekam w tej chwili na brak wolnej pamięci wewnętrznej. Obecnie mam 40 MB do dyspozycji i jak jeszcze bym usunął Usługi Google Play to ta wielkość zwiększyłaby się do 47 MB. Wszystko to dzięki zastosowaniu 3x prostych sztuczek, mianowicie:
1. http://www.my-mobile.com.pl/index.php/2012/11/16/tak-odzyskamy-gigantyczna-ilosc-pamieci-wewnetrznej/
2. http://www.my-mobile.com.pl/index.php/2012/04/04/wyczyszczenie-danych-i-cache-aplikacji-to-podstawa-w-sprzataniu-pamieci-androida/
3. http://www.my-mobile.com.pl/index.php/2012/11/16/2-gb-na-szczescie-odzyskane-poszlo-w-eter-potezne-bugi-androida/