Fatalne udziały smartfonów z Windows Phone
|
|
|
- środa, Listopad 16, 2011, 18:45
- News
- Dodaj komentarz
Mobilny system Microsoft o nazwie Windows Phone nie istnieje. Takie właśnie wnioski można przedstawić w największym skrócie po wstępnym przeanalizowaniu najnowszych statystyk Gartnerta, gdzie króluje Android. W trzecim kwartale bieżącego roku (3Q/2011) udział mobilnych okienek można nawet zaliczyć do granicy błędu statystycznego.
Udział 1,5% Windows Phone w rynku jest naprawdę znikomy. Pewnym wytłumaczeniem tak fatalnej sytuacji jest okres badania, który nie wliczał jeszcze najnowszych premier Nokii z tym właśnie systemem. Pierwsze recenzje i reakcje użytkowników także nie napawają optymizmem.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Co prawda są one niezłe, ale jednak w starciu z Androidem czy iOS i tak większość postawi właśnie na nie. Taki stan rzeczy może oznaczać tylko jedno, mianowicie pewną oraz murowaną klapę Nokii z Windows Phone. Z dużą niecierpliwością będziemy zatem oczekiwać wyników udziału w rynku za okresy 4Q/2011-1Q/2012. Gdy je poznamy, będziemy mogli już z dużym stopniem prawdopodobieństwa przewidzieć losy tej współpracy. Nokia w tym momencie ryzykuje, choć mogła obrać zupełnie inną strategię. Gdyby postawiła na Androida z miejsca mogłaby osiągnąć sukces. Zapewne na momencie też wzrosłyby notowania giełdowe marki Nokia.
Te od wielu już lat notują głównie spadek, drobne ożywanie występowało na wskutek ogłoszenia współpracy z Microsoft, lecz później już było tylko gorzej. Tak właśnie zrobił Sony Ericsson, który odbił się od dna i zaczyna wreszcie zarabiać. Po przejęciu przez Sony firma zacznie już produkować wyłącznie Androidowe smartfony. O sukcesach takich firm jak Samsung czy HTC już nawet tutaj nie wspominamy. Są one naprawdę ogromne i mają ścisły związek z wyborem platformy Android jako idealne uzupełnienie do sprzętowej sfery biznesu telekomunikacyjnego.
(fot. Microsoft)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






