PREMIERA: Dźwięk przestrzenny 360 stopni, nowy trend w telekomunikacji
|
|
|
- środa, Grudzień 8, 2021, 5:37
- Praktyczne
- 5 komentarzy

Dawno temu w technologicznym świecie bardzo modny był standard dźwięku dwukanałowego w systemie stereo. Któż z nas nie pamięta tej radości w dzieciństwie jak muzyka dynamicznie przechodziła z jednego głośnika wieży Hi-Fi na drugi. Potem nastała era przestrzennego z systemami kina domowego 5.1. Wystarczy nadmienić popularne zestawy komputerowe audio marki Creative.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Połączenie pięciu małych głośników wraz z jednym dużym, niskotonowym naprawdę robiło robotę na przełomie lat 1999-2000, czyli popularnego milenium (wtedy wszystkie komputery miały się zwiesić wskutek bugu kalendarza). Teraz znowu surround wraca do łask. Japoński koncern Sony mocno promuje w swoich słuchawkach oraz w telefonach Xperia technologię 360 Reality Audio. Apple zaś ma odpowiednik Spatial Audio.
Tu i tu efekt jest ten sam. Dźwięk ma otaczać słuchacza dookoła czy pojawiać się dosłownie z różnych miejsc. Co ciekawe, ma on działać nawet na głośnikach stereo nowoczesnego smartfonu, a nie tych 5.1 jak sprzed dwóch dekad. Potwierdza to podstrona www.sony.pl/electronics/360-reality-audio. To naprawdę ciekawe co zrobili od strony inżynieryjnej naukowcy z japońskiego Tokio. Algorytm 360 Reality Audio działa chociażby na Sony Xperia 5 III. Źródłem dźwięku jest zaś aplikacja streamingu Tidal.
(fot. Sony/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
5 komentarzy do “PREMIERA: Dźwięk przestrzenny 360 stopni, nowy trend w telekomunikacji”
Skomentuj







Cofnijmy się 30 lat temu. Na szczycie popularności były duże zestawy wieżowe z wielodrożnymi kolumnami. Do tego bezstratny nośnik muzyki jakim jest płyta CD-Audio. Doskonały dźwięk był obecny w wielu domach.
A teraz 15 lat temu. Szczyt popularności płyt DVD, gdzie dźwięk też mógł być zapisany bezstratnie i to w 5.1 (6 kanałów). Zresztą kodek Dolby Digital (już stratny, ale aż kilkaset kbps) też był stosowany. DVD wspiera wiele formatów dźwięku. Dorzućmy do tego ogromną popularność kin domowych 5.1, gdzie kolumny nadal były świetne, a basy z subwoofera była aż za mocne.
A teraz? Najczęściej używane są laptopowe mini-głośniczki. Do tego smartfonowe mini-głośniczki (większość mono!). Zero basów. Zero środka. Wysokie tony – tak, ale od góry ograniczone stratną kompresją MP3 128kbps. Czasami jest lepiej – słuchawki. Czasami głośniki BT, z których większość nie gra czysto, tylko dudni jak ze studni. 😉
Musiałem ponarzekać. W ciągu 30 lat konsumencka jakość audio zjechała ostro w dół. Całkowity regres! Wygoda postawiona ponad jakość. A różnica jest wyraźnie słyszalna nawet przez zwykłe osoby.
Niech no tylko ktoś spróbuje mnie przekonać, że jest inaczej. Cóż, nie da się. Obiektywnie jest po prostu gorzej. Wystarczy przejść się do elektromarketu. Zestawów stereo czy kin domowych jak na lekarstwo, za to rządzą głośniczki BT albo kolumny migające jak szalone w rytm emitowanej muzyki (w mono, haha!).
Akurat moja stara Toshiba A200 miała fajne glosniczki premium Harman & Kadron, teraz w nowszym modelu Satellite mam DTS standard ciut gorsze
I to też jest śmieszne. Laptopy mają coraz gorsze głośniki. Producenci stawiają na wygląd, upychając głośniki gdzieś w środku obudowy – nic dziwnego, że potem dźwięk jest fatalny.
Między taką standardową miniwieżą bez tych wszystkich marketingowych znaczków (np. Dolby Atmos) a drogim smartfonem z certyfikatami Harman/Kardon, Dolby Atmos i dziesiątkami podobnych jest przepaść w jakości dźwięku. Oczywiście na korzyść miniwieży. 😀
Laptopy i smartfony kastrują dźwięk! Zero basów, zero środka!
Ja bym tylko zaznaczył, że Dolby Surround nie równa się dźwiękowi 5.1 [No chyba, że chodziło ogólnie o rodzinę Dolby Surround, a nie dosłownie sam „Dolby Surround” czy takie potoczne tego rozumienie]. Ten standard polega na przekazywaniu kanałów stereo z dodatkowym jednym z tyłu (głośniki mogły być i 2 z tyłu, ale miały zdublowany dźwięk). Podobnie Dolby Surround Pro Logic (pierwsza wersja), gdzie dołożono centralny – sam miałem taką wieżę podłączoną do TV i magnetowidu/DVD od końca lat ’90 (na początku jeszcze nie do DVD, a obecnie, choć po demontażu tylnych głośników, działa dobrze z transmiterem Bluetooth dołożonym na cinche) – 3 z przodu 1 z tyłu tj u mnie jako zdublowany ten sam kanał 2 głośniki z tyłu (i opcjonalny subwoofer, ale z kolumnami z dobrym basem nie był jakiś ogromnie wymagany jeśli ktoś nie lubi przesadnie mocnego basu). Dopiero Dolby Surround Pro Logic II miało pełne 5.1, a Pro Logic IIx nawet 7.1. Najciekawsze jest to, że wszystkie opisywane systemy były analogowe wyciągające wiele kanałów ze ścieżki zapisywanej w stereo. Już kilka lat później jak uświadomiłem sobie, że z płyty CD muzycznej albo z filmu faktycznie wychodzi tylko stereo [także przewodami z zewnętrznych urządzeń], a układy odpowiedzialne za standard Dolby umożliwiają najpierw nagranie a później przesładnie tego właśnie w stereo tak, że finalnie dekoduje się w ok jakości przestrzenny dźwięk, byłem pod wielkim wrażeniem. Oczywiście jakieś niewielki straty na jakości wtedy są z racji na upchnięcie wielu kanałów w realnie stereo, co wyeliminował dopiero Dolby Digital/Dolby TrueHD/DTS, ale z kolei wtedy wszedł problem kompresji cyfrowej.
Dzieki za pro komentarz, ktory jest dluzszy od artykulu. My-mobile.pl ? #original_content juz ma lepsza jakosc bez lania wody od Antyweb czy Spider’s Web ?