Masa smartfonów z Androidem jest zagrożona, który posiada polską wersję językową oficjalnej witryny
|
|
|
- środa, Styczeń 14, 2015, 14:42
- News
- 2 komentarze

W przeszłości w serwisie My mobile został opublikowany artykuł o tytule mówiący, że Android to bubel ostatniej dekady. Oczywiście sprawa dotyczyła tylko i wyłącznie kontekstu wprowadzenia na rynek ogromnej ilości dziurawego jak sito oprogramowania mobilnego, czego niestety część czytelników zupełnie nie zrozumiała.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Co gorsze, później nikt wcale dalej się nie interesuje użytkownikami narażonymi na gigantyczną ilość ataków. Temat właśnie powraca jak bumerang za sprawą odkrycia najnowszego błędu o nazwie Grave Bug. Luka w Androidzie polega na tym, że można zainfekować złośliwe oprogramowanie za sprawą funkcji WebView, czyli okienka wyświetlania treści internetowych w aplikacjach, chociażby podczas logowania się. Potencjalnym źródłem ataków są ponadto wszyscy użytkownicy zielonego robota z wersjami starszymi niż 4.4 KitKat oraz naturalnie 5.0 Lollipop.
Tam samym przeszło 60% smartfonów z Androidem jest zagrożona, ponieważ takie są najnowsze statystyki fragmentacji. To naprawdę niedopuszczalne, że koncern Google nie zamierza nawet wydać łatki bezpieczeństwa dla najpopularniejszego wydania Jelly Bean z udziałami 46% zwalając winę dla zewnętrznych producentów dodających nakładki. Na koniec zaś mamy dobrą informację związaną z zielonym robotem. Android bowiem doczekał się wreszcie polskiej wersji językowej na oficjalnej witrynie www.android.com, co jest miłym ukłonem dla mieszkańców kraju nad Wisłą.
(fot. Google/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
2 komentarze do “Masa smartfonów z Androidem jest zagrożona, który posiada polskÄ… wersjÄ™ jÄ™zykowÄ… oficjalnej witryny”
Skomentuj







Mam wrażenie, że oni [firmy] wszyscy to potrafią tylko zrobić, wypuścić na rynek a potem martwcie się sami, my waszą kasę mamy. Ja się niestety zaliczam do tych 46% posiadających żelka, więc muszę uważać gdzie chodzę i co instaluję. Albo chyba po prostu wrócę do telefonu stacjonarnego 😛 Tam przynajmniej luk i wirusów nie ma 😉
Otóż to, też mam żelka na tablecie i myślę dokładnie tak samo 😉