Co chwilę występujące aktualizacje aplikacji z dedykowanych sklepów bywają męczące
|
|
|
- piątek, Wrzesień 26, 2014, 4:31
- News
- 3 komentarze

Biorąc do ręki telefon od rodziny, znajomych czy przyjaciół (chociażby dla zabawy, poznania nowej nakładki lub też wersji mobilnego systemu operacyjnego) można przeżyć szok. Przy okazji trzeba dojść do pewnych zatrważających wniosków. Zwykli użytkownicy mają gdzieś aktualizowanie aplikacji z dedykowanych sklepów do najnowszych wersji.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Górę bierze tutaj najzwyklejsze w świecie lenistwo. To nic, że na kafelku sklepu Windows Phone Store widnieje liczba 23 oznaczającą sporą ilość dostępnych aktualizacji aplikacji. Komu by się chciało pobierać te 500 MB danych jak można to zrobić dla wygody hurtem za jednym zamachem. O ile jeszcze taką opieszałość można zrozumieć na tabletach, czyli urządzeniach czysto rozrywkowych to na telefonach już nie.
Smartfony są bowiem urządzeniami pierwszego kontaktu, które w wybranych sytuacjach mogą nawet uratować życie szybkim wezwaniem pomocy. Posiadanie aktualnego oprogramowania wolnego od błędów czy bugów jest w tym momencie podstawą podstaw. Cóż, nie każdy o tym pamięta, a szkoda. Polecamy każdemu zrobić mały test. Wziąć telefony osób nam bliskich do ręki, by przekonać się jak częsty jest to problem.
(fot. Microsoft/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
3 komentarze do “Co chwilę występujące aktualizacje aplikacji z dedykowanych sklepów bywają męczące”
Skomentuj








Mam telefon „do dzwonienia”. Bez żadnej aktualizacji (bo takich nie ma- niby po co?), bez baterii wymagającej karminia co kilka godzin.
Jak telefon może mieć „bugi” i się nie nadawać „do ratowania życia” bo ktoś sobie czegoś nie ściągnął, to najlepiej go wywalić od razu,,,
Mialem juz w Androidzie takie momenty zawieszenia, ze przez dluzsza chwile nic nie dzialalo poza czarnym ekranem, takze wersja oprogramowania ma jak najbardziej znaczenie
A jakiegoś to oprogramowania potrzeba do samsunga e1200i? Sorry- ja się chce mieć telefon do dzwonienia to się kupuje telefon do dzwonienia, jak ktoś chce mieć elektroniczny gadżet to kupuje smartfona z całym „dobrodziejstwem” pt. bugi i umierająca bateria