Premiera Sony Xperia C, pierwszego smartfonu do robienia profesjonalnych autoportetów [wideo]
|
|
|
- czwartek, Lipiec 10, 2014, 1:33
- News
- 2 komentarze

Sony przedstawił światu nowy model telefonu komórkowego z pewną innowacyjną funkcją. Xperia C3, bo o niej mowa cechuje się bowiem obecnością wysokiej jakości przedniego wizjera 5 MPix z opcją videocall (720p) oraz diodą doświetlającą LED. Ten ostatni element jest przełomowy, ponieważ autoportrety (niezwykle modne w ostatnim czasie tzw. selfie) wkraczają właśnie na zupełnie inny poziom. Czas teraz rzucić okiem na pozostałe elementy specyfikacji.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Sony Xperia C3 posiada ekran o wielkości 5.5 cali i rozdzielczości HD (720p) z paletą 16 milionów kolorów. Jej sercem jest czterordzeniowy procesor typu Quad-Core o taktowaniu 1.2 GHz z grafiką Adreno 305 wspomaganą 1 GB RAM pamięci operacyjnej. Przestrzeń na pliki to 8 GB, którą możemy rozbudować o następne 32 GB dzięki zastosowaniu zewnętrznego nośnika microSD. W kwestii łączności zaś znajdziemy wszystko co najlepsze, mianowicie LTE (150 Mb/s), HSPA+ (42 Mb/s), Wi-Fi w standardzie n, Bluetooth 4.0, GPS, Radio FM z RDS oraz NFC.
Aparat główny wykonuje zdjęcia 8 MPix z opcją autofocus czy podświetleniem LED. Kamera wideo z kolei nagrywa filmy w jakości Full HD (1080p@30fps). O przednim wizjerze zostało już wszystko powiedziane w pierwszym akapicie i nie ma sensu znowu tej kwestii w tym miejscu powtarzać. Całość pracuje pod kontrolą Androida 4.4.2 KitKat oraz baterii o pojemności 2500 mAh. Więcej szczegółów znajdziemy na www.blogs.sonymobile.com/press_release/sony-boosts-selfie-trend-with-the-launch-of-xperia-c3-the-worlds-best-selfie-smartphone.
(fot. Sony/My mobile studio)
–
MATERIAŁ PROMOCYJNY SONY XPERIA C3
–
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
2 komentarze do “Premiera Sony Xperia C, pierwszego smartfonu do robienia profesjonalnych autoportetów [wideo]”
Skomentuj







Nowa jakość selfie… 🙂
Cóż jaki rynek, takie produkty…