Będzie możliwość wyłączenia Blinkfeed (kopii Windows Phone) w najnowszym HTC Sense
|
|
|
- piątek, Październik 11, 2013, 2:18
- Praktyczne
- Dodaj komentarz

Ostatnio spore zamieszanie panuje wokół firmy HTC. Wszystko za sprawą spekulacji o możliwości przejęcia przez informatyczny koncern Lenovo, który znakomicie radzi sobie zwłaszcza w sektorze komputerowym (notebooki), choć notuje on obecnie dobre wyniki również na telekomunikacyjnym rynku. Jednak kluczowi przedstawiciele tajwańskiego producenta telefonów komórkowych szybko dementują te rewelacje. Warto się skupić w tym miejscu na jego autorskiej nakładce.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Jej nazwa to Sense UI 5.0 i posiada nowatorską funkcję Blinkfeed umożliwiającą użytkownikowi podgląd wydarzeń na żywo chociażby z portali społecznościowych (nie trudno się domyślić, że jest to tak naprawdę kopia dynamicznie aktualizowanych kafelków z Windows Phone). Kto wie, być może to właśnie dzięki niej model HTC One został uznany najlepszym smartfonem 2013 roku według EISA. Niestety, rozwiązanie Blinkfeed nie dało się wyłączyć we flagowym produkcie. To się zmieni wraz z aktualizacją Sense UI 5.5.
Ponadto konsument zyska możliwość powrotu do starego wyglądu, niekoniecznie płaskiego. Można go rozpoznać po charakterystycznym zegarze z wyświetlającą się w środku grafiką ze zdarzeniami pogodowymi (słońce, chmury i tak jeszcze długo można wymieniać). W płaskiej stylizacji tego efektu nie było. Ponadto stara wersja Sense UI mogła się pochwalić nietuzinkowymi animacjami. Wystarczy tutaj nadmienić moment opadów deszczu, gdzie ekran był przecierany wycieraczkami samochodowymi. To samo można powiedzieć o motywie z przewijającymi się na pulpicie refleksjami świetlnymi lub też gęsto przemieszczającymi się obłokami chmur zasłaniającymi ikony. Robiło to piorunujące wrażenie na użytkowniku trzymającym smartfon marki HTC w ręku.
(fot. HTC/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






