Nawet na smartfonach Opera Mini wygrywa z domyślnymi przeglądarkami
|
|
|
- wtorek, Kwiecień 10, 2012, 6:54
- News
- Dodaj komentarz
Przejście ze zwykłego telefonu na smartfona to zupełnie inny świat, całkiem nowy poziom doświadczeń. Wodotryski w menu, animacje na wzór Liquid Graphics z interfejsu BlackBerry oraz konsolowa jakość gier. Te wszystkie zmiany jednak wcale nie dotyczą Opery Mini, która nawet na inteligentnych słuchawkach jest królową surfowania po sieci web.
Wiele osób w momencie nabywania smartfona mylnie może myśleć o porzuceniu Opery Mini. W rzeczywistości jednak bardzo szybko do niej wracają. Domyślne przeglądarki są bardzo ciężkie i czasami nawet zużywają większe ilości danych niż typowe komputerowe odpowiedniki. Ten paradoks potwierdza, że w tej kwestii giganci mają jeszcze sporo do zrobienia.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Aż dziw bierze, że Google jeszcze w swojej standardowej przeglądarce nie wprowadziło technologii kompresji danych na wzór tej z norweskiej aplikacji. Z miejsca by objęło pozycję lidera, tym bardziej że już tak się stało z domyślną przeglądarką Androida. Opera Mini o dokładnie 1 punkt procentowy (1%) straciła miejsce króla. Najwidoczniej wdrożenie takiego rozwiązania kompresji danych wcale nie jest taką prostą sprawą, jak by się to mogło początkowo wydawać. Jedna rzecz jest natomiast pewna. Opera Mini jeszcze przez wiele długich lat będzie wiodła prym w dziedzinie udostępniania internetu na ekranach naszych słuchawek. To właśnie ona znakomicie działa w momencie nałożenia lejka (czy to 16 kb/s, czy to 32 kb/s), czego niestety zupełnie nie można powiedzieć o standardowych przeglądarkach inteligentnych telefonów (i to nie tylko sygnowanego logiem zielonego robota).
(fot. Opera/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






