Wielkim wytwórniom nie podoba się zbyt duża darmowość Spotify
|
|
|
- środa, Marzec 25, 2015, 14:31
- News
- 2 komentarze

Nie milkną echa oraz kontrowersje wokół serwisu streamingującego muzykę Spotify. Najpierw znana piosenkarka Taylor Swift się z niego wycofała twierdząc, iż zyski są znikome i tak tanio swojej pracy nie odda za bezcen. Teraz do problemu o nazwie Spotify dokładają swoje trzy grosze wielkie wytwórnie muzyczne.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Zarówno największy Universal Music Group, Sony Music oraz Warner Music zgodnie twierdzą, że obecny model umożliwiający darmowe słuchanie muzyki jest zły. Chodzi o usługę Spotify Free przerywaną reklamami, w której użytkownik odtwarza utwory wyłącznie w sposób losowy. Zyski z niej czerpane są zbyt małe, by móc utrzymać artystów oraz inwestorów. W efekcie jego darmowość może zostać już wkrótce bardzo mocno ograniczona.
Swego czasu znana polska piosenkarka Justyna Steczkowska w jednym wywiadów powiedziała, że w Spotify lub alternatywnym rozwiązaniu nie zarobiłaby nawet na ciastko z kremem. Tak beznadziejne są tam dochody. Bez wątpienia model oparty na ilości jest zły. Muzyka to przecież nie wyścig na możliwie największa liczbą odtworzeń, który możemy spotkać chociażby na przeciętnym jakościowo YouTube. W nim przeważa tzw. lol content, który ma dostarczyć widzowi rozrywkę, często rodem z rynsztoka.
(fot. Spotify/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
2 komentarze do “Wielkim wytwórniom nie podoba się zbyt duża darmowość Spotify”
Skomentuj







„Chodzi o usługę Spotify Free przerywaną reklamami, w której użytkownik odtwarza utwory wyłącznie w sposób losowy.”
Drobna nieścisłość. Utwory odtwarzane są wyłącznie w sposób losowy na telefonach, zaś na tabletach i komputerach nie ma tego ograniczenia. Są jedynie reklamy, właśnie słucham muzyki na Spotify i same reklamy nie są irytujące. Denerwuje to, że reklamy są 70% głośniejsze niż muzyka czasami…
Co do podejścia owych artystów i wytwórni muzycznych, to nie wiem na co oni liczą. Usuną swoje utwory z legalnego Spotify, ale nie usuną ich z setek nielegalnych źródeł, z których nie zarobią ani grosza. Nic to nie zmieni… 🙂
Zresztą, coś tam ostatnio słyszałem o wykonawcach, którzy sami pozyskują utwory bez poszanowania praw autorskich.
Znany DJ Avicii zarabia miliony, a i tak piraci programy do tworzenia muzyki. Dziwny jest ten świat 😐