Czytnik linii papilarnych w modzie, premiera tabletofonu HTC One Max
|
|
|
- piątek, Październik 18, 2013, 3:11
- News
- 2 komentarze

Po wielu tygodniach niekończących się spekulacji doczekaliśmy się wreszcie premiery tabletofonu HTC One Max. W tym artykule zwrócimy uwagę na dwie poważne wady tego produktu, które nie powinny występować już na jego samym starcie. Obecna sytuacja tajwańskiego producenta telefonów komórkowych jest jeszcze bardziej trudna po tym jak okazało się, że Lenovo ma większą chrapkę na przejęcie BlackBerry (ponoć już nawet został podpisany list intencyjny w tej sprawie) niż borykające się z równie dużymi problemami HTC. Tym samym musi on walczyć o rynkowy byt bez jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Czas teraz przejść do specyfikacji HTC One Max. Cechuje go ogromny ekran o wielkości 5.9 cali i rozdzielczości Full HD z paletą 16 milionów kolorów. Do tego dochodzi czterordzeniowy procesor typu Quad-Core o taktowaniu 1.7 GHz wspomagany 2 GB RAM pamięci operacyjnej. Pierwszą wadą jest zastosowanie układu graficznego Adreno 320, choć można było postawić wzorem konkurencji jak chociażby Sony Xperia Z Ultra na najnowszą jednostkę Adreno 330. Druga sprawa dotyczy sposobu implementacji innowacyjnego czytnika linii papilarnych. Chodzi o jego fatalną, tylną lokalizację. Apple ze swoim Touch ID w najnowszym iPhonie 5S zrobiło to znacznie lepiej, bo na przedniej części. W efekcie użytkownik traci duży komfort w momencie szybkiego odblokowywania telefonu. Musi się bowiem bawić w jego każdorazowe odwracanie.
Złośliwe osoby już zapowiadają, że taka strategia skończy się dla HTC katastrofą, a tęgie głowy odpowiedzialne ze ten pomysł powinny zostać jak najszybciej ścięte. Jeśli natomiast chodzi o resztę metryczki to zawiera ona przestrzeń na 16 lub 32 GB z możliwością rozszerzenia do 64 GB dzięki zastosowaniu kart microSD. W kwestii łączności na szczęście mamy komplet, LTE (100 Mb/s trzeciej kategorii), HSPA+, Wi-Fi w standardzie n, Bluetooth 4.0, GPS, Radio FM z RDS oraz NFC. Aparat wykonuje zdjęcia w jakości 4 MPix z opcją autofocus oraz diodą doświetlają LED. Kamera wideo nagrywa filmy w standardzie Full HD z 30 klatkami na sekundę. Jest też przedni wizjer służący do funkcji videcall (1080p@30fps). Smartfon posiada najnowszego Androida Jelly Bean oraz niewymienną baterię 3300 mAh. Jego polska cena ma wynieść około 2.649 PLN. Więcej szczegółów o produkcie znajdziemy na www.htc.com/pl/smartphones/htc-one-max.
(fot. HTC/My mobile studio)
–
MATERIAŁ PROMOCYJNY HTC ONE MAX
–
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
2 komentarze do “Czytnik linii papilarnych w modzie, premiera tabletofonu HTC One Max”
Skomentuj







„Pierwszą wadą jest zastosowanie układu graficznego Adreno 320, choć można było postawić wzorem konkurencji jak chociażby Sony Xperia Z Ultra na najnowszą jednostkę Adreno 330.”
Przecież układ graficzny zależy od procesora, to nie PC. Tzn w sumie nawet tak jak już w większości PC – jest APU, czyli na raz procesor z grafiką w jednej zintegrowanej części (tyle, że w PC da się jeszcze dodatkową na PCI-E podpiąć). Snapdragony 600 (HTC One, Samsung Galaxy S4 ver Qualcomm) są z Adreno 320, a dopiero Snapdragony 800 są z Adreno 330. W takim razie powinna być poruszona kwestia „całości”, a nie samej grafiki.
Zgadza sie. Podsumowujac. Mogli zastosowac Snadragona 800 wzorem LG G2 lub Sony Xperia Z1, a nie Snapdragona 600 w HTC One lub Samsung Galaxy S4. Na Komorkomanii mocno wychwalaja 800-tke na tle 600-tki