Telefon dodawany gratis do gazety stał się faktem
|
|
|
- piątek, Październik 5, 2012, 0:16
- News
- 3 komentarze
Dodatki w formie płyt CD czy też jeszcze innych produktów nie są niczym nowym w prasie drukowanej. Teraz jednak mamy przełom w tej dziedzinie, który dotyczy telekomunikacji. Amerykański magazyn o nazwie Entertainment Weekly w jednym z numerów umieścił nawet telefon komórkowy.
Na wybranej stronie możemy zobaczyć ekran smartfona pracującego pod kontrolą Androida. Niestety słuchawka nie jest kompletna. Brakuje chociażby obudowy. Na szczęście są dostępne w niej tak ważne elementy jak klawiatura QWERTY, złącze microUSB (umożliwia jego późniejsze ładowanie) czy karta SIM miejscowego operatora T-Mobile.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Pierwotną rolą tego specyficznego telefonu było prezentowanie tylko i wyłącznie animowanych reklam telewizyjnych CW Network na wyświetlaczu. Sprytni oraz dociekliwi użytkownicy już sprawdzili, co tak naprawdę kryję się pod tekturową stroną papieru. Ku ich zdziwieniu aparat nie był tzw. jednorazówką, czyli przedmiotem nadającym się wyłącznie do jednokrotnego użytku. Za produkcję sprzętu odpowiada znany (zwłaszcza ze zbytnio pracowitej załogi w Chinach, która nie chciała zniesienia nadgodzin) producent Foxconn. Swoją drogą to ciekawe, jak niski musiał być jednostkowy koszt ich wytworzenia, skoro działy marketingu czasopism decydują się na tak spektakularne dodatki.
(fot. Mashable/My mobile studio)
–
SMARTFON W TYGODNIKU ENTERTAINMENT WEEKLY
–
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
3 komentarze do “Telefon dodawany gratis do gazety staÅ‚ siÄ™ faktem”
Skomentuj







Ciekawa sprawa, choć chyba równie istotne jest to, że oprócz całkiem sprawnego telefonu dodana była karta sim T-Mobile. Może w niedługim czasie i u nas ktoś wpadnie na podobny pomysł, bądź pożyczy patent z zachodu.
Ciekawe jaka cena czasopisma była 😀 skoro jeszcze starczyło na porządną baterię lipo (z tego co widzę 7.2V) 😀 teraz tylko znaleźć obudowę i można dzwonić!
No to czekamy na podobny ruch w polskich czasopismach i magazynach 😉