Ebooki i smartfony to niezbyt dobra kombinacja
|
|
|
- wtorek, Listopad 5, 2013, 17:21
- Praktyczne
- 3 komentarze

Każdy kto czytał na smartfonie dłuższe eBooki, chociażby takie na 360 stron śmiało może powiedzieć, że nie jest to do końca dobry pomysł. Pierwszą poważną wadą jest sposób wyświetlania ekranu, który przy dłuższym kontakcie męczy nasz wzrok. Matryce TFT czy nawet Amoled nie dorastają do pięt pod tym względem do rozwiązań E-Ink. To właśnie one mogą się poszczycić mianem elektronicznego papieru. Zwykłe telefony czy smartfony do tego celu się zupełnie nie nadają. Kolejną sprawą jest bateria.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Jeśli korzystamy z bez przerwy aktywnego podświetlenia na normalnym poziomie (nikt przecież nie chce ograniczać kontrastu do absolutnego minimum), w dodatku gdy jest ono w kolorze białym to możemy być pewni, że ubędzie nam jakieś 60% energii w czasie 2 godzinnej lektury. To z kolei przekłada się na jakieś 90 przeczytanych stron książki. Sytuację ratuje wyświetlanie negatywowe. Wtedy śmiało możemy osiągnąć niezły rezultat zużycia baterii 30% przez 120 minut. Aktywacja tej przydatnej funkcji w ThinkFree Office odbywa się poprzez przejście do sekcji Więcej > Tryb ekranu > Wyświetlanie negatywowe.
Warto też pomyśleć o włączeniu funkcji łatwego czytania, gdzie tekst będzie wyświetlany w sposób paragonowy bez potrzeby przewijania go w poziomie. Tej sztuki dokonamy w Menu > Więcej > Widok do odczytywania. Trzeba na koniec wspomnieć o jednej wielkiej zalecie smartfonów. Praktycznie każdy z nich dzisiaj oferuje w standardzie aplikację do odczytywania czy edycji popularnych formatów dokumentów PDF, Word, Excel czy PowerPoint. Oznacza to więc, że zupełnie nie musimy się martwić kolejnymi wydatkami. Taki Android ma często bezpłatny program premium o nazwie ThinkFree Office, natomiast Windows Phone oficjalny mobilny pakiet Microsoft Office. Ten pierwszy produkt mocno chwalony był przy okazji artykułu smartfon, świetny towarzysz dla biznesu.
(fot. ThinkFree Office/My mobile studio)
–
MATERIAŁ PROMOCYJNY THINKFREE OFFICE NA ANDROIDA
–
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
3 komentarze do “Ebooki i smartfony to niezbyt dobra kombinacja”
Skomentuj







Jesli ktos naprawde mysli o e-bookach to smartfony to porazka. Czytniki e-book wyswietlaja obraz niesamowicie zblizony do kartki papieru, nie swieci nam po oczach i ich nie meczy, nie pobierana jest energia podczas wyswietlania stron (prod zuzywany jest tylko podczas zmiany pikseli), bateria trzyma ponad miesiac i to przy codziennym czytaniu.
Wiem bo siostra uzywa takiego wynalazku i sam nie raz cos poczytam i moge potwierdzic ze na dzien dzisiejszy tylko ksiazka papierowa przebija e-booka swoja oryginalnoscia i brakiem ladowania bo wszystko inne jest na plus dla elektronicznego czytnika 🙂
mozesz podac jaki to czytnik nazwe modelu i cene?
NOOK ale modelu nie znam, jest to czytnik bez podswietlenia i moim zdaniem bardzo dobrze bo z tego co wiem to podswietlenie tez drazni oczy, jak mamy czytac w ciemnosci to lepiej oswietlac to np. lampka nocna (ja tak robie). Kosztowal on 2 lata temu ok 450 zl – ale jak ktos duzo czyta to nawet niech sie nie wacha czy brac czytnik czy jakis tanszy tablet – szkoda oczu na swiecace wyswietlacze.